RKS Gdynia

Strzelanie Focha – to nie sportowe zachowanie

KRYCHOWIAK MUSI ZAPŁACIĆ WYSOKĄ KARĘ – KONFLIKT Z TRENEREM – TO NIE FAIR PLAY

 Według informacji brytyjskiego dziennika „The Sun” Grzegorz Krychowiak otrzymał karę stu tysięcy funtów za swoje zachowanie podczas meczu z Leicester City. Polak schodząc z murawy nie podał ręki trenerowi Adamowi Pardew.

W klubie RKS Gdynia nałożenie kar jest możliwe w związku z zapisami w regulaminie jednak praktycznie 
się tego nie stosuje ze względu na zasadę - nie szkodzenia dzieciom. Tym bardziej nie zrozumiała jest 
postawa rodziców pozwalająca na Fochy i brak Fair Play - takie jak - zejście z boiska - nie podanie ręki, 
nie podziękowanie za uczestnictwo w treningach, nie złożenie rezygnacji z członkostwa, nie zdanie stroju 
klubowego, nie opłacenie składek członkowskich. Taka postawa podważa szacunek do sportu, do klubu, 
do trenerów.Taka postawa to modelowanie postaw dzieci - dawanie im złych przykładów, lekceważenie kolegów 
z drużyny - to przede wszystkim brak szacunku do siebie.

Grzegorz Krychowiak
Foto: AFP/East News Grzegorz Krychowiak
W poprzedniej kolejce Premier League Krychowiak rozgrywał dobre zawody, ale mimo tego Pardew postanowił go zmienić w 59. minucie przy stanie 1:1. Reprezentant Polski dał wyraz swojemu niezadowoleniu z decyzji szkoleniowca i nie podał mu ręki. Drużyna ostatecznie przegrała 1:4.

– Mam z tym problem, ponieważ go wspierałem, dawałem mu szansę gry i trzymałem na boisku, kiedy był w gorszej formie. A teraz on schodzi i nie chce uścisnąć mojej dłoni. Nie akceptuję tego. Powinien okazać szacunek – mówił po całym zdarzeniu Pardew. We wtorek Krychowiak przeprosił za swoje zachowanie, ale to nie uchroniło go od surowej kary.

– Powiedziałem mu, że czasami samo „przepraszam” nie wystarczy. Dałem mu karę i zaznaczyłem, że nie chcę podobnych zachowań oglądać w przyszłości – komentował Pardew. Trener The Baggies jednak nie chowa do niego urazy i nie wyklucza, że wystawi Polaki w pierwszym składzie na mecz z Bournemouth (sobota, godz. 16). – Ta sytuacja nie będzie miała wpływu na wybór składu. Powiedziałem mu, jak się zawiodłem, ukarałem go i zostawiliśmy to za sobą. Naprawdę go lubię jako człowieka i jako piłkarza i byłem zaskoczony takim zachowaniem – ocenił Pardew.

Zadzwoń Teraz
Lokalizacja